Przed chwilą na jakimś blogu zdanie "Pamiętaj, nie jesteś anonimowy" przeczytałam jako "Pamiętaj, nie jesteś normalny". Stan mojej pamięci pozostawia wiele do życzenia, ale o tym mi przypominać nie trzeba :P
Koniec świata, byłam na dyskotece. :P I świetnie się bawiłam. Całe to wydarzenie było o tyle nieoczekiwane, że zostałam zaproszona przez moją dobrą koleżankę ze studiów, z którą nie widziałyśmy się (nie licząc kilkuminutowych spotkań gdzieś na korytarzu) przez ponad dwa lata. Żałuję tylko, że nie udało nam się spotkać wcześniej, bo dwa lata to naprawdę dużo, a brak czasu i czasem też chęci nie jest wytłumaczeniem dla zaniedbywania przyjaźni.
To jedno. Druga rzecz jest taka, że dzisiaj postanowiłam sobie coś ważnego. W końcu wiem czego chcę, przynajmniej w tej dziedzinie, którą nazwać można "życie uczuciowe". Wyjdę za mąż. I to przed trzydziestką. I wiem za kogo. On co prawda jeszcze o tym nie wie (a może wie?), ale tym razem nie odpuszczę, jak to zrobiłam parę lat temu i doprowadzę do tego, że On nie będzie widział świata poza mną. :P
Tak jak mówiłam - czuję, że to będzie bardzo dobry rok. :)
Meme, podpatrzone u wszystkich. Takie podsumowanie minionego roku jest dobrą rzeczą. Człowiek ma okazję zastanowić się nad własnymi osiągnięciami i porażkami, i nad tym, co chce zmienić w roku bieżącym. Dzięki wam ludzie, za to meme! :D
W tym roku po raz pierwszy od kilku lat poczułam, że Święta Bożego Narodzenia to prawdziwie magiczny czas. Coś bardzo pozytywnego zaczęło się dzisiaj i miejmy nadzieję potrwa jeszcze długo.
Kochani moi, wiem, że długo mnie tu nie było, ale teraz zaczyna się układać i czuję, że mogę już zrzucić ciemne okulary i ujrzeć życie w pełni jego barw. We wspaniałym świątecznym nastroju życzę wam wszystkim wszystkiego najlepszego w te święta, spełnienia marzeń, odnalezienia tego, czego szukacie i samych sukcesów w Nowym Roku. Wesołych Świąt!